Dieta podróżnika, czyli jak nie przytyć i jeść zdrowo będąc na wakacyjnym tripie. – Fitaśnie – Najsmaczniejsze zdrowe diety w sieci – z dowozem pod Twoje drzwi!

Dieta podróżnika, czyli jak nie przytyć i jeść zdrowo będąc na wakacyjnym tripie.

Mając efekty dotychczas wprowadzonych zmian odżywiania (a dostajemy wiadomości od naszych klientów, że będąc we współpracy z nami są z nich zadowoleni, co  ogromnie nas cieszy ) nie chcemy ich zaprzepaścić, co często rodzi stres kiedy planujemy wakacyjny wyjazd.

Okazuje się, że zupełnie niepotrzebnie. Zarówno w górach, jak i nad morzem (najczęściej wybierane przez Polaków wakacyjne kiernki) mamy zazwyczaj szeroki wachlarz dań do wyboru, a dopilnowanie planowego zjedzenia przekąsek to kwestia dobrej organizacji.

Wystarczy zachować kilka podstawowych zasad zdrowego odżywiania, aby z wakacyjnego wypoczynku wrócić bez nadprogramowych kilogramów. Oto one:

1) odpowiednie nawodnienie: min.2L wody, podczas upałów 2,5-3l

2) spożycie pierwszego posiłku max do godziny po  obudzeniu

3) zjedzenie kolacji max 3 godziny przed snem, przy czym wybieramy dania lekkie, nie smażone, najlepiej w formie sałatki

4) zachowanie równych trzy- lub czterogodzinnych przerw między posiłkami

5) spożycie największego posiłku w godzinach 12-15.
Częstym błędem jest spożywanie dużej kolacji, co organizacyjnie jest dużo wygodniejsze. Mamy bowiem cały dzień na zwiedzanie, plażowanie, górską wędrówkę. Niestety, zazwyczaj efektem jest zjedzenie obfitej, kalorycznej, ciężkostrawnej kolacji, co jest organizmowi po prostu potrzebne żeby wyrównać deficyt kaloryczny całego dnia skoro nie dostarczyliśmy mu potrzebnej energii kiedy tego potrzebował.
Efektem takiego rozłożenia posiłków jest odkładanie wieczornej nadwyżki energii w formie tłuszczu. Organizm nie jest w stanie spalić spożytych kalorii, tym bardziej, że w porze wieczornej część narządów zaczyna spowalniać swoją pracę, szykuje się do nocnego odpoczynku.
Aby tego uniknąć wystarczy w godzinach 12-15 zrobić przerwę w plażowaniu/ zwiedzaniu/ wędrówce i skorzystać z ofert okolicznych restauracji lub zjeść samodzielnie przygotowane proste danie. W dodatku jest to bardzo dobra okazja do popołudniowego zwolnienia tempa, odpoczynku, zatrzymania się, złapania głębszego oddechu, szczególnie jeśli wypoczywamy aktywnie.

Wśród tych restauracyjnych polecam dania bez panierki, najlepiej z grilla lub pieczone, bez zawiesistych sosów; zupy, kasze lub ziemniaki zamiast frytek czy smażonych talarków oraz sporą porcję świeżej surówki lub sałatki.

6) dobrze zaplanowane przekąski- pierwszą, jako drugie śniadanie, może stanowić owoc z jogurtem pitnym lub odżywcza kanapka. Na drugą przekąskę warto zrezygnować z fruktozy i wszelkich innych cukrów, jeśli nie planujemy intensywnego wysiłku. Dobrze sprawdzi się sałatka, baton lub inna przekąska typu  low carb.
Jeśli czeka nas popołudnie pełne aktywnych form wypoczynku, to również i w tym posiłku bez wyrzutów zajadajmy się soczystymi, orzeźwiającymi owocami, które dodadzą nam odpowiedniej dawki glukozy do wykorzystania podczas wysiłku fizycznego, a jednocześnie dobrze nawodnią.
Przekąski dobrze kupić wcześniej żeby szukać dostępu do nich w ciągu dnia, tym samym przerywając błogie lenistwo lub zaplanowane atrakcje. Umówmy się, po prostu szkoda czasu. Nie po to są wakacje!

Pamiętajcie, dobry plan to podstawa Wesołego, bezpiecznego ładowania akumulatorów!
Zespół Fitaśnie